|
środa, 28 marca 2012
Udało mi się skończyć metryczkę dla Wojtusia. Nie ukrywam, że moją motywacją było spotkanie z Maluszkiem :)
W międzyczasie zaczęłam jeszcze kilka kolejnych prac, ale idzie mi strasznie powoli... Teraz priorytetem jest metryczka ślubu dla Kuzyna, ale jakoś dziwnym trafem nie mogę się za nią zabrać...
poniedziałek, 14 listopada 2011
Witam ponownie. Wczoraj udało mi się skończyć myszki. Co prawda nie posiadają oczek jeszcze, bo przez noc haft się suszył i rano go prasowałam, więc nie robiłam oczek - french kontów, bo by się spłaszczyły nieładnie. Prezentują się tak:
Zapewne widzicie różnicę w kolorkach myszek, ale po pierwsze haftuję tylko i wyłącznie DMC, a wiadomo jak to jest z zamiennikami. Poza tym w oryginale ostatnia myszka była podobna kolorystycznie do tej fioletowej, więc postanowiłam ją troszkę zmienić. Wydaje mi się, że prezentuje się całkiem dobrze razem z pozostałymi.
Jak wspomniałam we wcześniejszym poście, haftuję też metryczkę dla Wojtusia, który już niedługo pojawi się na świecie. Jestem na takim etapie:
Jak widzicie zostały mi teraz te wszystkie kontury do zrobienia, a także wyszycie napisu no i oczywiście oprawa. :) Cały czas zastanawiam się, coby tu teraz stworzyć i jakoś na razie nie mam wzoru "must have" :) Przepraszam za jakość zdjęć [nie widać krzyżyków], ale niestety szablon bloga nie pozwala mi na większe zdjęcia, bo się po prostu nie mieszczą. ;/ Pozdrawiam wszystkich.
czwartek, 03 listopada 2011
Witam ponownie. Długi czas nic się nie działo na blogu, można powiedzieć, że w krzyżykach też nie za wiele. Ale chyba nadszedł czas na przerwanie tej złej passy. Zabieram się dzisiaj za metryczkę, podobną jak zrobiła gajeczka84 http://gajeczka84.blox.pl/resource/metryczka_TT.JPG tylko u mnie będzie dla Wojtusia :)
Co poza tym się działo - zaczęłam myszki
Bardzo wdzięczne te stworki do haftowania. Przy moim nawale zajęć domowo-pracowniczych, średnio jak się zaprę w sobie wychodzi jedna myszka dziennie. Ale ocywiście nie zawsze jest czas - jak u wszystkich. Zanim jednak rozpoczęłam myszki na tym panelu, wpadłam na pomysł wyhaftowania zakładki do książki. Z braku kanwy-taśmy pierwsza zakład powstała na zwykłej kanwie, została z czterech stron zszyta ściegiem zygzakowatym [nie widać, bo na lewej stronie ten ścieg]. Wygląda tak:
Dorwałam także kanwę-taśmę i wymyśliłam taką zakładkę. Jest ona krótsza niż ta z misiem, ale wydaje mi się, że też całkiem sympatyczna.
Z drugiej strony wygląda tak:
Aby zademonstrować Wam różnicę rozmiarów zakładek wrzucam dodatkowe zdjęcie. Obie zakładki prezentują się tak :
Obie zakładki znalazły już swoich właścicieli. :)
czwartek, 22 września 2011
W przypływie wczorajszej mocy haftowania ukończyłam twarz kobiety, ładnie wyprałam kanwę i teraz będzie czekać na oprawienie. Efekt końcowy tutaj Dodatkowo wzięła mnie ambicja i zaczęłam wyszywać kontury do pięknych kwiatów. Ale jak widać, wytrzymałam jedynie przy dzbanku - dalej nie dałam rady. :)
środa, 21 września 2011
W chwili obecnej pracuję nad tym wzorem Po drodze zaczęłam też takiego storczyka [wzór haftu przerobiony w programie Pic2Pat, więc mam obawy co do doboru kolorów, ale jak nie spróbuję, to nie będę wiedziała czy było warto :)]
A ponieważ mam w zwyczaju mieć kilka rozpoczętych haftów [co zresztą zauważyłam też u kilku innych osób :)] dotarłam w tym hafcie do wykonania konturów i zwątpiłam. Leży odłogiem w szufladzie i czeka na moją większą motywację
Przeglądając fora ze wzorami haftów krzyżykowych wzięła mnie ambicja i postanowiłam wykonać takie obrazki. A ponieważ w rodzinie mojego Lubego wesel nam się nazbierało, to się idealnie przydały. A jaką radość sprawiły :) Tutaj wzięłam się za postacie. :) Co prawda dwie z trzech są wykonanie niewielką ilością kolorów, ale z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona.
No początek pochwalę się pracami dotyczącymi kwiatów. Oczywiście od razu widać, które były "tymi pierwszymi" haftowanymi na samym początku mojej podróży. :)
|
Ostatnie wpisy
|